Domeny internetowe a Bitcoin i inne kryptowaluty w 2017 r. część 1

Ostatnie zawirowania na rynku Bitcoin miały spory wpływ na wzrost zainteresowania samymi kryptowalutami na świecie. Jak pokazuje google trends zainteresowanie wzrasta niezmiennie od 2016 r.

Ma to oczywiście wpływ na cenę, większe zainteresowanie prowadzi do napływu większych środków na giełdy crypt – zakupy. To również ma swoje odzwierciedlenie w cenie. Szczególnie interesujące jest zainteresowanie w krajach uważanych za biedne, jest to może sposób lokowania kapitału w rejonach z mniej obfitą obsługą/ ofertą bankową – w celach przesyłu/ przechowywania oszczędności. 

W ten sposób Bitcoin.edu.pl analizując powody potencjalnych wzrostów, oczywiście biorą również pod uwagę legalizację w Japonii jako środek płatności, akceptację przez Europejskie sklepy takie jak alza.cz. W czerwcu taką informacją, która może ze sobą przynieść falę wznoszącą dla BTC może być informacja o uwolnieniu po kilku miesiącach możliwości wypłat z Chińskich giełd – w odniesieniu do blokad wprowadzonych w lutym 2017 r. i restrykcji dotyczących weryfikacji przez rząd Chin. Ostanie dni przyniosły Nam również wprowadzenie na różne, mniej i bardziej znane giełdy crypt nowych (starych) par walutowych takich jak LTC/Euro na gdax.com oraz wprowadzenie gry na wiodących giełdach na parze Ethereum/BTC.

Co do samego Ethereum ETH ostatnie tygodnie przyniosły również gigantyczne wzrosty, i tutaj również jak w przypadku wzrostu zainteresowania samym Bitcoin naszym zdaniem trendy miały na to swój duży wpływ. 

Duże bardzo ciekawe że Ethereum zwróciło uwagę krajów uważanych za uprzemysłowione, mające swoją silną pozycję gospodarczą w poszczególnych sektorach. Napawa to optymizmem dla osób inwestujących swoje środki w ETH ale i również w niedocenione jeszcze ETC (z grubsza prawdziwe Ethereum przed podziałem bloku). 

Wzrasta wyszukiwanie możliwości kopania waluty, zakładania portfeli oraz gry na giełdach. Ma to oczywiście odzwierciedlenie w wynikach naszej domeny Bitcoin.edu.pl – która na rynku jest od grudnia 2016 a już notuje wzrosty rzędu 500 % wzrostów miesięcznie. 

Domeny powstają i upadają i jest to normalna kolej rzeczy, szczególnie w sytuacjach kiedy nie zyskują aprobaty – zaufania użytkowników sieci. Można powiedzieć że jest to żywy organizm – kilku miliardowa społeczność każdego dnia szukająca informacji – usług w internecie umożliwia każdemu w szybki sposób zbudować własny portal – biznes – blog. Cokolwiek – kwestia kreatywności. Dlaczego Bitcoin.edu.pl wspomina dziś właśnie o domenach, ponieważ dzielimy się z Wami naszymi obserwacjami dotyczącymi całego rynku crypto – również i możliwością zarabiania na wejściu w odpowiednim momencie w biznes domen o Bitcoin i innych kryptowalutach. Ostatnie badanie zlecone i przeprowadzone przez domaininvesting.com dotyczyła pytania, czy zarabiający na domenach inwestują swoje środki w ogólnie rzecz ujmując w coiny : 

Polecamy cały ciekawy artykuł z przypisami zajmujący się tym konkretnym tematem : http://rynekdomen.pl/2017/czy-domainerzy-inwestuja-w-kryptowaluty/

Warto zwrócić uwagę na domeny, warto spojrzeć na temat długofalowo – jeżeli zainteresowanie tematem lawinowo rośnie – wzrasta ilość zapytań internatów dotyczące rozwiązań konkretnych problemów – porad – tematów. Będzie można zarobić, historycznie pierwszymi najdroższymi domenami internetowymi były strony nastawione na sex, później była bańka internetowa lat 90 podczas której sprzedawało się wszystko co z internetem związane. Przetrwało bardzo nie wiele portali w tamtym czasie zakładanych – dzisiejsi giganci Amazon, Ebay, inne. Po roku 2000 wielkie zainteresowanie w świecie domen to był hazard, poker, kasyno ogólnie a dziś ? Dziś może jeszcze tego nie widać – może to być biznes ogólnie pojętych crypto walut # Bitcoin i wszystkiego dookoła – może i ty zbudujesz coś wielkiego?

Po krótce przybliżamy temat pierwszej bańki internetowej (dziękujemy blog.goldensubmarine.com)

Historia Internetu. Bańka internetowa.

ppp

Niespodziewanie Internet zaludnił się. Początkowo korzystali z niego głównie naukowcy i studenci, którzy „dobijali się” do komputerów z Internetem. Na Akademii Górniczo-hutniczej w 1997 roku w Akademickim Centrum Komputerowym były 4 (słownie: cztery) komputery z kolorowymi monitorami. Żeby skorzystać z dobrodziejstwa kolorowej grafiki należało wcześniej się zapisać na listę oczekujących.

Z dnia na dzień, dzięki ogólnodostępnemu numerowi udostępnionemu przez TPSA, Internet w domu mógł mieć każdy posiadający telefon – mówiło się na to „wchodzenie do Internetu”. Prawda, że był drogi i liczyło się każdy trzyminutowy impuls – ale był. Numer 0202122 i login i hasło: ppp znał każdy internauta tamtych czasów. A było ich coraz więcej. Z elitarnego narzędzia Internet stawał się coraz bardziej egalitarnym. Uruchomienie szerokopasmowego dostępu do Internetu za pomocą Neostrady przez TPSA spowodowało dalszy wzrost użytkowników. Dla ludzi obytych z Internetem miało to przykre konsekwencje polegające na tym, że jakość dyskusji na forach, czy newsnecie spadła. Pojawiło się pojęcie „dzieci Neostrady” określające tych wszystkich nowo podłączonych, dla których pojęcie net etykiety było obce.

Bardzo popularnym narzędziem komunikowana był irc i icq – były to programy instalowane na komputerze. Dzięki portalom, ludzie mogli ze sobą rozmawiać na czatach bez potrzeby instalacji specjalnego oprogramowania – wystarczała przeglądarka www. Bardzo modnym sposobem spędzania czasu było siedzenie w kafejkach internetowych i „bycie w necie”.

Poniżej wykres pokazujący ówczesną liczebność internautów w Polsce, według szacunków organizacji RIPE. Są to dane określone na podstawie liczby komputerów podłączonych na stałe do Internetu, ale obrazują szybki przyrost liczby internautów od 1995 roku.

atwy dostęp i coraz większa świadomość sprawiły, że pod koniec epoki Web 1.0 (rok 2004) liczbę polskich internautów w badaniu SMG/KRC Net Track określano na 7,4 miliona.

Nie ma nic za darmo

Wszystko, co można znaleźć w Internecie, jest za darmo (i należy to ściągnąć i nagrać na dysk)! To było hasło przyświecające temu okresowi. Szalały narzędzia do pobierania nielegalnych kopii filmów, muzyki i wszelkiej informacji, którą można było zamienić na formę cyfrową. Poczucie swobody potęgowało przekonanie, że obecność w Internecie jest anonimowa. Większość doświadczonych internautów rozumiejących, jak działa sieć, potrafiła zadbać o to, żeby ich obecność faktycznie była anonimowa.

Jeżeli wszystko jest za darmo, to całkiem logiczne było, że coraz intensywniej zaczęła pojawiać się reklama, która powinna pokryć koszty infrastruktury. W darmowych skrzynkach pocztowych, na darmowych portalach pojawiało się coraz więcej wyszukanych bannerów. Było jej coraz więcej. I w coraz większych formatach. Pojawienie się technologii Flash łączącej animacje, obraz i dźwięk w jednym pliku otworzyło nowe możliwości realizacji reklamy internetowej. W tym okresie dochody z reklamy nie pokrywały kosztów działania serwisów www – wszystkie większe portale ciągle były na minusie.

Pionierzy e-biznesu

Powstawały pierwsze sklepy i serwisy aukcyjne. Zaczęto mówić o bezpieczeństwie danych w internecie. W Polsce pojawiły się pierwsze banki internetowe, które działały tylko w oparciu o przeglądarkę internetową, tradycyjne banki uzupełniały swoją ofertę o „kanał elektroniczny”. Przełamywano bariery psychologiczne związane z przelewami i płatnościami przez Internet za pomocą kart kredytowych. Dużą rolę w rozpowszechnianiu się e-commerce w Polsce odegrał serwis Allegro. Poniżej wygląd serwisu Allegro z 2001 roku. 8 lat temu w kategorii Książki i Komiksy było 23985 przedmiotów – pod koniec 2009 jest ich 295058 – ponad dwanaście razy więcej!

Pierwsza wojna wirtualna

Koniec XX wieku upłynął pod znakiem wojny przeglądarek. Dla zwykłego użytkownika Internetu była to zdrowa konkurencja między firmami, ale dla biorących w niej udział firm była to walka o dominację nad Internetem. Dlaczego? Wystarczy uzmysłowić sobie, że większość czynności wykonywanych w Internecie, takich, jak wyszukiwanie informacji, przeglądanie serwisów czy filmów lub odbieranie poczty, robionych jest za pomocą przeglądarki. Przeglądarka to podstawowy program do obsługi Internetu, a coraz częściej wystarcza jako główny program zaspakajający potrzeby użytkownika.

Pierwsze starcie wygrał Microsoft ze swoją przeglądarką Internet Explorer i na długie lata zdominował rynek. Poważne udziały w rynku zacznie tracić dopiero w latach 2008 – 09, gdy popularna stanie się przeglądarka FireFox, a Google stworzy swoją własną – Chrome.

 

cdn..

Dodaj komentarz